Dziś obszerny cytat z bloga "Ptasia piosenka" (...)jest takie zjawisko jak ,,przymus odtwarzania traumy". Osoby z dysfunkcyjnych domów wchodzą w relacje bardzo poranione, a na partnerów wybierają sobie kopię tego rodzica, z którym miały większy problem. Paradoks, ale tylko pozorny. Teoretycznie powinno się unikać takich typów osobowości, które nam sprawiały problemy, ale robimy dokładnie na odwrót, bo podświadomość sabotuje nasze świadome działania. To działa tak, że podświadomość popycha nas w ramiona takiego partnera, który ma odpowiedni zestaw haczyków, żeby wyciągnąć na powierzchnię to, co powinniśmy w swoim wnętrzu uzdrowić. Tak naprawdę, to my sami podświadomie tym partnerem drażnimy własne rany. To my sami sobie serwujemy to doświadczenie. Bo przecież wybór był, a wybraliśmy akurat tego, a nie innego, nikt nas do niczego nie zmuszał. Ja podświadomie wybrałam kogoś dominującego, łatwo wybuchającego gniewem, żeby doświadczyć jego wkurwów, bo to mi pokazywało,...
To nie tajemnica, że piąty rok jestem w relacji. Początki były trudne, po latach życia w pojedynkę sama nie wiedziałam, czego chciałam, wchodziłam w relację, po czym się wycofywałam i tak trzynaście razy w ciągu roku. Aż wróciłam na dobre i z każdym kolejnym rokiem było coraz dojrzalej. Nie wiem jak to się stało, że ukochany nie stracił nadziei. Czuję, że jest blisko mnie. Ukochany to dobry materiał na partnera, przy nim ulepszyłam już poprawioną doświadczeniami życia swoją osobę. Zastanawiając się, jak okazywać miłość, dotarłam do następujących wniosków: okazywanie miłości może być wyrażone na różne sposoby. Różne są bowiem języki miłości: kontakt fizyczny, słowa, czas, przysługi, podarunki. Do najprostszych sposobów okazywania miłości należą: - słowa wsparcia i uznania - każdy pragnie, choćby podświadomie, by go podziwiano. Mów więc "Kocham Cię", komplementuj, wspieraj i okazuj wdzięczność za samą obecność. Dojrzały partner doceni to, że kochasz go za samo bycie. - u...
Najważniejsza rada, którą mogę dać każdemu, kto chce zbudować związek oparty o miłość to: Nie patrz na to co "dobrego", słodkiego, czy bezinteresownego robi druga osoba. Patrz na to, jak często druga osoba sprawia, ze czujesz się skrzywdzony/a i jak reaguje, gdy Cię skrzywdzi - naprawia to co zrobił/a, czy sie tłumaczy. Każdy człowiek może dla nas góry przenosić, jeśli tylko sam dostanie wystarczająco wsparcia - nauczy sie naszych potrzeb, jak je zaspokajać i mając wystarczająco zaspokojone własne potrzeby będzie mógł skupić się na naszych. Jeśli ten człowiek widzi nasze potrzeby bez konieczności powtarzania o nich, bardzo rzadko nas krzywdzi - a gdy to sie zdarzy, naprawia, zamiast sie tłumaczyć, to dawanie mu miłości wpłynie konstruktywnie na obie osoby a energia, którą włożymy, wróci (czasami z opóźnieniem) ze wzmocnioną...
Komentarze
Prześlij komentarz
Podpisz się, proszę! Komentarze anonimowe zgodnie z regulaminem bloga nie są publikowane. Spam, nawet podpisany, również nie będzie publikowany.